Konkurs

Dopóki nie mam jeszcze własnego bąbla, będę strzelał córeczkę mojej siostry, Maję – bardzo sympatyczny bąbelek swoją drogą :)
Na stronie producenta chust do noszenia dzieci (Lenny Lamb) trwa konkurs na “najsłodszego maluszka”, na który zgłosiłem cztery zdjęcia małej Mai.

Jeśli macie czas i ochotę, to zapraszam do głosowania na moją siostrzenicę – siostra będzie miała radochę, szwagier dumę, a my może wygramy chustę do noszenia naszego małego groszka :)

Głosować można raz dziennie na dowolną ilość różnych zdjęć.

Oto zdjęcia (kliknij w zdjęcie aby zagłosować):

Dzięki!!!!Картини




Święta

W tym roku były lampki dla rodziców i grzeczna kartka z bałwankami.
I wielka niespodzianka dla wszystkich – kolejny Wantusiaczek :)


Jestem złym klientem

Jestem bardzo złym klientem:
nie zbieram punktów na pseudo-nagrody…
nie chcę naklejek do kolejnej promocji…
nie chcę kolejnego płynu do szyb z kawałkami złota (no bo przecież z jakiegoś powodu musi on tyle kosztować)…
nawet nie zjem hot-doga za złotówkę (quiz: ile jest mięsa w takim hot-dogu?)…

Nic tylko kupuję to najlepsze i najdroższe paliwo (o dziwo, jest to ekonomicznie uzasadnione), ciągle u tego samego, naszego rodzimego, producenta i dystrybutora…

Czasem mam tylko ochotę być traktowanym z szacunkiem.
Skoro nie jestem jeszcze ubezwłasnowolniony, to wiem, co konkretnie chcę kupić, czy chcę posiadać i okazywać kartę-lojalkę, oraz to, że te hot-dogi bez powodu nie są takie tanie. Tym bardziej, że już daję im zarobić, kupując paliwo i napoje…

Może się czepiam, ale dlaczego na zachód od Odry mogę się jedynie przyczepić do braku uśmiechów u niemieckich pracowników stacji benzynowych?


Wycieczka w okolicach Denver, Colorado USA

Przed chwilą miałem okazję przypomnieć sobie trasę jednodniowej wycieczki wokół Colorado, którą kilka lat temu udało mi się przejechać poczciwym PT Crusier’em (którego naprawdę nikomu nie polecam).
Koniecznie muszę przejechać ją jeszcze raz – jedna z najpiękniejszych wycieczek!

A. Amfiteatr wykuty w skałach
B. Grób Buffalo Billa (taki “bohater” co natłukł tysiące Indian a oni teraz sprzedają błyskotki z nim związane w miejscowym sklepie) i piękna panorama Denver
C. Jedna z najlepszych restauracji w jakiej byłem! The Original Hard Rock Cafe w mieścinie Empire – już sama nazwa coś mówi. Oryginalna, z 1934 roku, której nazwa wzięła się od tzw. “hardrock miners” (górników twardo-skalnych). Nie mają nic wspólnego z sieciówą.
D. Rocky Mountain Park – misia Yogi pamiętacie?
E. Najbardziej amerykańskie hamburgery z możliwych – kto jadł prawdziwe hamburgery, ten je naprawdę doceni – Millsite Inn
F. Golden – pierwsze miasto poszukiwaczy złota i największy na świecie zakład produkujący “piwo” – browar Coors

Po drodze kilkanaście miast-widm, opuszczone kopalnie złota, góry, doliny, lasy, rzeki, i prawdziwy duch Ameryki, jakiej większość nigdy nie poznała, i której nie zobaczymy w telewizji i kolorowych magazynach…

Jeśli miałbym wybrać jedno miasto w USA, w którym chciałbym mieszkać, to byłoby to tylko i wyłącznie Denver. Zresztą, jak można nie doceniać faktu, że pierwszym stałym budynkiem w Denver był saloon :D

Zdjęcia z pobytu w Denver do zobaczenia w Galerii


View Larger Map