Jestem złym klientem
Posted on: 12.11.09Jestem bardzo złym klientem:
nie zbieram punktów na pseudo-nagrody…
nie chcę naklejek do kolejnej promocji…
nie chcę kolejnego płynu do szyb z kawałkami złota (no bo przecież z jakiegoś powodu musi on tyle kosztować)…
nawet nie zjem hot-doga za złotówkę (quiz: ile jest mięsa w takim hot-dogu?)…
Nic tylko kupuję to najlepsze i najdroższe paliwo (o dziwo, jest to ekonomicznie uzasadnione), ciągle u tego samego, naszego rodzimego, producenta i dystrybutora…
Czasem mam tylko ochotę być traktowanym z szacunkiem.
Skoro nie jestem jeszcze ubezwłasnowolniony, to wiem, co konkretnie chcę kupić, czy chcę posiadać i okazywać kartę-lojalkę, oraz to, że te hot-dogi bez powodu nie są takie tanie. Tym bardziej, że już daję im zarobić, kupując paliwo i napoje…
Może się czepiam, ale dlaczego na zachód od Odry mogę się jedynie przyczepić do braku uśmiechów u niemieckich pracowników stacji benzynowych?

